Przyznam szczerze, że nie miałam przyjemności wcześniej zaczytać się w żadnej z powieści autorstwa Anny Bellon

Pierwsze spotkanie

Przyznam szczerze, że nie miałam przyjemności wcześniej zaczytać się w żadnej z powieści autorstwa Anny Bellon. Nigdy więcej jest zatem moim debiutem czytelniczym w tym przypadku. Pomyślałam, że będzie to dobry początek, gdyż z opisu wywnioskowałam, że lektura nie powinna okazać się trudna. I tak było, bowiem w dosyć szybkim tempie udało mi się ukończyć całość i muszę przyznać, że jest to całkiem przyjemna lektura do kubeczka herbaty.

Czasy szkolne

Powieść opowiada o Kubie, który niedawno zakończył dosyć toksyczny i burzliwy związek ze swoją dziewczyną – Blanką, przez co nie sądził, że kiedyś uda mu się poczuć coś prawdziwego do innej osoby. Najtrudniejsze dla chłopaka było to, że dziewczyna ciągle była w pobliżu, przez co nie potrafił on się odpowiednio zdystansować do tej świeżej sytuacji. Jednak pewnego dnia chłopak poznaje Igę. I właśnie to spotkanie wszystko zmienia, ponieważ między dwójką zaczyna rodzić się pewne uczucie. Czy wszystko teraz będzie pięknie? Oczywiście, że nie, bo Blanka wcale nie odpuściła i nadal zagląda zza rogu. Brzmi trochę jak typowa miłość z czasów szkolnych i w sumie trochę taką miłością właśnie jest, w końcu bohaterowie właśnie są w dosyć młodym wieku. Trochę zagubioną, poplątaną, a jednocześnie niezwykle żarliwą.

New Adult w czystej postaci

Właśnie tak bym podsumowała Nigdy więcej. Idealna dla osób, które lubią historie osadzone w świecie szkoły czy uczelni. Problemy z jakimi na co dzień styka się młodzież są bardzo fajnie ukazane właśnie w tej powieści, chociaż dla nikogo nie są chyba niczym nowym. Trudna osobowość, która wylewa swoją toksyczność na otoczenie, która próbuje za wszelką cenę wpłynąć na związek, który dopiero zaczyna kiełkować. Przyznajcie sami, ile razy widzieliście ten wątek w telewizji? Może właśnie dlatego aż tak ta książka mnie nie porwała. Od początku fabuła układała się tak, jak się tego spodziewałam podczas sięgnięcia po lekturę.

Nie ma tego złego

Ale ale! Fakt, że nic mnie nie zaskoczyło i nie sprawiło, że zjechałam na krawędź fotela nie przekreśla tej książki. Jak już wspomniałam, jest to idealna powieść dla tych, którzy takie tematy po prostu uwielbiają, lecz również dla osób, które nie są aż takimi fanatykami New Adult, lecz poszukują czegoś lżejszego do lektury. Zawinąć się w kocyk, zrobić ciepłą herbatę i na wieczór Nigdy więcej jest bardzo dobrym pomysłem. Nie jest to lektura wymagająca i zmuszająca nasze szare komórki do intensywnej pracy, jednak czasami chyba po prostu czasami potrzebujemy właśnie takich prostych historii o nie do końca łatwym romansie. Nie zawsze musimy przecież czytywać “ambitne” dzieła, prawda?

Book obraz autorstwa freepik – www.freepik.com